Od wydawcy książki – historia amerykańskiego kapitalizmu

Kulisy amerykańskiej supremacji

W jaki właściwie sposób Ameryka stała się potęgą? Jak to się stało, że w ciągu zaledwie 150 lat swego istnienia, na początku XX wieku, Ameryka zdążyła dogonić, a zaraz potem przegonić Europę? Teorii na ten temat jest wiele, dyskusje na ten temat trwają do dziś. Garet Garrett, autor wielu poczytnych w Stanach Zjednoczonych książek, autor Istoty amerykańskiego sukcesu, dorzuca oliwy do ognia w tej dyskusji, bo – przynajmniej dla mnie – przedstawia wiele nowych interpretacji na temat powstawania tej potęgi, sięga do historii, które znakomicie ilustrują powody, dla których to właśnie Ameryka i Amerykanie stali się największą potęgą gospodarczą.
Z perspektywy wolnorynkowca najłatwiej jest wytłumaczyć fenomen Ameryki w następujący sposób: ponieważ istniał tam prawdziwy kapitalizm, niskie podatki, minimalna ingerencja i ograniczenia państwa w życie gospodarcze to i Ameryka szybko stała się potęgą.
No dobrze, ale jak pisze Garrett – XIX-wieczna Anglia pod tym względem wcale nie ustępowała Ameryce. Podatki były niskie, szczególnie po zniesieniu ustaw zbożowych, również panował kapitalizm w niemal czystej postaci. A mimo to Ameryka ich dogoniła i zaraz potem przegoniła pod każdym niemal względem.
Przyczyn zatem należy szukać gdzie indziej. Gdzie? W psychice? W religii? W strukturze społecznej? W zarządzaniu?
Garet Garrett przedstawia różnice między Amerykanami a Europejczykami i są to bardzo ciekawe historie i przykłady, a przede wszystkim zmuszające do zatrzymania się i stwierdzenia – rzeczywiście, nigdy nie przyszło mi do głowy, że ten lub tamten szczegół mógł mieć takie lub inne skutki. Garrett, idąc tropem dobrego ekonomisty o którym pisał Bastiat, dostrzega to, czego na pierwszy rzut oka w gospodarce i społeczeństwie nie widać.
Jednym z najciekawszych obrazów ukazujących różnice między Ameryką a resztą świata jest podejście do rozwiązywania problemów.
Jak sobie z nimi radził przeciętny Amerykanin, a jak Europejczyk?

O tym w następnym odcinku…

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj